Enter your keyword

Geoturystyczne klimaty Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie

Geoturystyczne klimaty Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie

Geoturystyczne klimaty Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie

W dniu 25 kwietnia 2016 roku odbył się wyjazd Koła Naukowego Geoturystyka do Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie. Wyruszyliśmy z Krakowa wczesnym rankiem, by już około ósmej rano zameldować się na ul. Świętej Barbary 3, w głównym budynku administracji kopalni.

Na samym początku zostaliśmy zaproszeni do sali tradycji Kopalni Bełchatów, gdzie wysłuchaliśmy prelekcji na temat historii powstania oraz współczesnej działalności kopalni. Historia tego miejsca zaczęła się tak naprawdę  około 20 mln lat temu, kiedy to powstał węgiel brunatny,  jednakże odkrycie tego złoża miało miejsce dopiero w 1960 roku, podczas wierceń otworów poszukiwawczych za gazem ziemnym. Przekazano nam wiele informacji na temat struktury zatrudnienia i organizacji pracy w kopalni. Aktualnie miejsce to wraz z oddziałami zatrudnia około 5000 osób.  Młodzi geolodzy, w naszym kole, dowiedzieli się jak wygląda praca w kopalni i jakie warunki muszą spełnić, aby odnaleźć się tutaj w zawodzie.

Praca w kopalni cieszy się powodzeniem również wśród  kobiet, co potwierdza  fakt pracy w omawianym obiekcie Pani Przewodniczki, która na co dzień jest zatrudniona w kopalni jako geolog i zajmuje się sporządzaniem i  uaktualnieniem  map  wyrobiska.  W bardzo ciekawy sposób przedstawiła nam  budowę geologiczną tego miejsca,  którą mieliśmy później możliwość zaobserwować w terenie.

iii

Rys. 1 Schematyczny przekrój przez wysad soli (wielkopolskanieznana.wordpress.com)

Powstanie węgla w Bełchatowie poprzedzone było szeregiem procesów  rozpoczynających się już 70 mln lat temu kiedy to  z terenów złoża zanikało ciepłe morze i  wynurzał się stały ląd. Okres tych zmian to  tzw. regresja morska, spowodowana  wypiętrzaniem Karpat.  Dodatkowo wskutek procesów geotektonicznych, sól zalegająca w rejonie Bełchato
wa na głębokości ok. 3 km wyciskana była ku powierzchni terenu (Rys. 1).

Ubytek mas w głębi ziemi oraz naprężenie tektoniczne spowodowały powstanie struktury zwanej rowem tektonicznym Kleszczowa, w obrębie którego powstało jezioro.
Z biegiem czasu zaistniały tam warunki  umożliwiające rozwój bagien, a następnie torfowiska. Wraz z obniżaniem się dna rowu tektonicznego osady torfowiska przykrywane były innymi osadami.

Pod wpływem tych obciążeń i wzrostu temperatury wraz ze wzrostem głębokości, następowało wyciskanie wody z torfu; były to tzw. procesy kompakcji, które doprowadziły do powstania pokładu węgla brunatnego (Rys. 2).

oi

Rys. 2. Przekrój przez Pole Bełchatów i Pole Szczerców, rozgraniczone wysadem solnym Dębina

Złoże węgla brunatnego Bełchatów charakteryzuje się dużą miąższością dochodzącą do 100 m. Należy jednak pamiętać, że miąższość torfu z którego powstał ten węgiel musiała mieć około 400 m. Taka grubość pokładu nie byłaby możliwa bez udziału procesu subsydencji, czyli powolnego osiadania dna zbiornika wskutek procesów tektonicznych. Warto wspomnieć, że  złoże dzieli się na dwa pola  wyrobiskowe: Pole Bełchatów i Pole Szczerców, które rozdzielone są wysadem solnym Dębina.

Po wysłuchaniu wykładu, wraz z naszą Panią Przewodnik, wsiedliśmy do specjalnego samochodu, którym górnicy codziennie  zjeżdżają do wyrobiska, by również zobaczyć to miejsce. Po drodze mijaliśmy różne poziomy kopalni obserwując, wyróżniające się brunatnym kolorem, pokłady węgla.

16

Rys. 3 Punkt widokowy

Zatrzymywaliśmy się  w specjalnie przygotowanych punktach widokowych (Rys. 3), z których mogliśmy obserwować największą  „dziurę” w Polsce, jak nazywana jest odkrywka w Bełchatowie. Mimo olbrzymiej ingerencji ludzkiej w przyrodę,  krajobraz  i tak nas zachwycał.

Zapoznaliśmy się również z mapami złoża, które co miesiąc są uaktualniane. Zaznaczone są na nich wszystkie poziomy kopalni, rozmieszczenie sprzętu górniczego, maszyn i innych elementów wykorzystywanych przy pracach górniczych.

 

Obserwowaliśmy pracę  maszyn górniczych, których rozmiary szczerze przerosły nasze wyobrażenia i oczekiwania. Później przejechaliśmy do drugiej części odkrywki – Pola Szczerców oddalonej od Pola Bełchatów o około 2 km. Wzdłuż trasy towarzyszyły nam cały czas taśmociągi, transportujące węgiel do Elektrowni Bełchatów, działającej już od ponad 40 lat. Jest to największa w Polsce elektrownia konwencjonalna, zużywająca  około 42 miliony ton węgla na rok. Roczna produkcja energii stanowi prawie 22% produkcji krajowej. Łączna długość przenośników taśmowych transportujących węgiel sięga 47 km.

Pole Szczerców jest mniejszą odkrywką, wydobywanie węgla  zaczęto w tym miejscu w 2009 roku. Nowa odkrywka zajmie powierzchnię 2359 ha, a jej głębokość wyniesie 330 m. Lekko zmarznięci, po zwiedzeniu kopalni zjedliśmy żurek w prawdziwej górniczej stołówce i ruszyliśmy w stronę Zwałowiska Zewnętrznego Kopalni w Bełchatowie, czyli Góry Kamieńsk.

Góra Kamieńsk (386 m n.p.m.) jest największym wzniesieniem w środkowej Polsce. Powstawała przez 16 lat jako hałda, na której składowano skały nadkładu złoża. Później teren ten został poddany rekultywacji, podczas której użyźniono glebę i nasadzono roślinność. Oficjalna nazwa „Góra Kamieńsk” została jej nadana w 1999 roku na wniosek Rady Miejskiej w Kamieńsku. Aktualnie na zboczu góry działa stok narciarski, kolej krzesełkowa i dwa wyciągi krzesełkowe. Na Górze Kamieńsk i w jej okolicach wyznaczone są trzy trasy rowerowe o różnych poziomach trudności. Natomiast na szczycie góry działa  Elektrownia Wiatrowa Kamieńsk. Podczas spaceru na Górze Kamieńsk natknęliśmy się na  tablice informacyjne, które są  dobrym elementem uzupełniającym tutejszą infrastrukturę turystyczną.

Zwałowisko zewnętrzne kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów było ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy tego dnia. Ruszyliśmy do Krakowa bogatsi o nowe doświadczenia i wiedzę zdobytą podczas wykładu i zjazdu do wyrobiska. Dziękujemy serdecznie pracownikom kopalni, którzy opowiedzieli o swojej pracy i pokazali nam Kopalnię Węgla Brunatnego w Bełchatowie.

Autor: Agnieszka Handzlik

GALERIA ZDJĘĆ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW KOMENTARZ